Jak gminy zaniżają dotację dla przedszkoli niepublicznych?

Jak gminy zaniżają dotację dla przedszkoli niepublicznych?

Zaniżone dotacje dla przedszkoli niepublicznych nie zawsze przybierają formę zwykłego ukrywania wydatków na przedszkola w innych rodzajach wydatków gminy. Zdarza się również, że gmina nie uwzględnia w podstawie obliczania dotacji określonych wydatków, które w jej ocenie nie powinny być brane pod uwagę do obliczania dotacji, pomimo, że są to bieżące wydatki ponoszone przez przedszkola. Niekiedy samorządowcy sięgają po bardziej wyrafinowane metody, skutkujące radykalnym zaniżeniem dotacji.

Zasady ustalania wysokości dotacji

Wedle aktualnego stanu prawnego, niepubliczne przedszkole otrzymuje na każdego ucznia dotację z budżetu gminy w wysokości równej 75% podstawowej kwoty dotacji dla przedszkoli, z tym że na ucznia niepełnosprawnego w wysokości nie niższej niż kwota przewidziana na takiego ucznia niepełnosprawnego przedszkola w części oświatowej subwencji ogólnej dla gminy (art. 17 ust. 3 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych). Przez bazową kwotę dotacji dla przedszkoli, należy rozumieć kwotę wydatków bieżących zaplanowanych na rok budżetowy na prowadzenie przez gminę przedszkoli, z wyłączeniem przedszkoli specjalnych i przedszkoli, w których zaplanowane wydatki bieżące finansowane z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej przekraczają 50% ich zaplanowanych wydatków bieżących, pomniejszonych o:

  1. zaplanowane na rok budżetowy w budżecie gminy opłaty za korzystanie z wychowania przedszkolnego w tych przedszkolach, stanowiące dochody budżetu gminy,
  2. zaplanowane na rok budżetowy w budżecie gminy opłaty za wyżywienie w tych przedszkolach, stanowiące dochody budżetu gminy,
  3. sumę iloczynów odpowiednich kwot przewidzianych na rok budżetowy w części oświatowej subwencji ogólnej dla gminy na uczniów niepełnosprawnych z danymi rodzajami niepełnosprawności w przedszkolach oraz statystycznej liczby uczniów niepełnosprawnych z danymi rodzajami niepełnosprawności w tych przedszkolach,
  4. zaplanowane na rok budżetowy w budżecie gminy wydatki bieżące finansowane z udziałem środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej na prowadzenie tych przedszkoli,
  5. iloczyn kwoty przewidzianej na rok budżetowy w części oświatowej subwencji ogólnej dla gminy na dziecko objęte wczesnym wspomaganiem rozwoju w przedszkolu oraz statystycznej liczby dzieci objętych wczesnym wspomaganiem rozwoju w tych przedszkolach,
  6. iloczyn kwoty przewidzianej na rok budżetowy w części oświatowej subwencji ogólnej dla gminy na uczestnika zajęć rewalidacyjno-wychowawczych w przedszkolu oraz statystycznej liczby uczestników zajęć rewalidacyjno-wychowawczych w tych przedszkolach,
  7. zaplanowane na rok budżetowy w budżecie gminy wydatki bieżące na realizację programów rządowych, o których mowa w art. 90u ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty, w tych przedszkolach.

– i podzielonych przez statystyczną liczbę uczniów w tych przedszkolach pomniejszoną o statystyczną liczbę uczniów niepełnosprawnych w tych przedszkolach.

Zaniżanie dotacji dzięki „nowym“ przedszkolom publicznym

Dzieje się to najczęściej w przypadku małych gmin, na terenie których nie funkcjonowało przedszkole publiczne i które wypłacały dotacje według stawek obowiązujących w gminie sąsiedniej. Jednym z praktykowanych sposobów zaniżenia dotacji przez gminę dla przedszkola niepublicznego jest utworzenie przedszkola publicznego na terenie danej gminy. Chodzi o to, by było to przedszkole niewielkie (np. jednooddziałowe), o małych wydatkach, na co pozwala utworzenie go np. w jednej z wydzielonych klas funkcjonującej szkoły podstawowej.

W następstwie dotacje dla przedszkoli niepublicznych liczone będą nie w oparciu o wydatki w przedszkolach publicznych gminy sąsiedniej, ale o wydatki w tym „mikro” przedszkolu na terenie gminy. Powoduje to, że wypłaty zaniżonych dotacji przez gminy nawet o 100%. Formalnie wszystko jest w porządku, jednak dla dla funkcjonujących w gminie przedszkoli niepublicznych jest to dramat. Trzeba pamiętać, że nie zawsze jest to sytuacja bez wyjścia, a samorządowcy wcale nie są tak sprytni, jak im się wydaje i niekiedy popełniają błędy.

Przepisy a przedszkole publiczne bez własnego lokalu

Powracając do analizowanego przypadku załóżmy, że rada gminy podjęła uchwałę w sprawie założenia przedszkola publicznego, jako jednostki budżetowej. Jednostce przedszkolnej zostało przekazane mienie obejmujące jedynie mienie ruchome, a siedzibą przedszkola jest budynek funkcjonującej szkoły publicznej (gdzie w tym celu wygospodarowano jedną klasę). Przedszkola publiczne powstają i działają zgodnie z przepisami określonymi w rozdziale 5 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Utworzenie samorządowej jednostki organizacyjnej wiąże się z przekazaniem jej określonego mienia. Owo przekazanie mienia oznacza przeniesienie na rzecz jednostki organizacyjnej określonych uprawnień do poszczególnych składników mienia (nieruchomości, wierzytelności itp.). Zaopatrzenie jednostki w majątek powinno nastąpić z dniem jej utworzenia, a nie dopiero w trakcie funkcjonowania. Przedszkolu przekazywane jest z reguły jedynie mienie ruchome (chodzi o jak najmniejsze koszty funkcjonowania). Przedszkola nie wyposaża się w lokal. Przedszkole w istocie rozpoczyna funkcjonowanie (według adresu) w budynku szkoły publicznej, a więc w oparciu o składnik majątkowy innej jednostki organizacyjnej.

Niezbędne jest spełnienie wymogów bezpieczeństwa przeciwpożarowego oraz sanitarnego

Tymczasem już przy tworzeniu lub powoływaniu samorządowych jednostek organizacyjnych, jednostka organizacyjna winna być wyposażana w nieruchomości niezbędne do jej działalności. Przedszkole bez lokalu nie może pełnić swojej zasadniczej funkcji. Samorządowa jednostka organizacyjna – nowo utworzone przedszkole publiczne – na potrzeby prowadzonej działalności nie została pierwotnie wyposażona w nieruchomość (lokal) w chwili utworzenia, co uniemożliwia jej funkcjonowanie. A skoro tak, uchwała o jego powołaniu dotknięta jest wadą prawną. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że korzystanie nieodpłatnie z pomieszczeń innej jednostki budżetowej pozostaje w sprzeczności z przepisami ustawy o finansach publicznych. 

Z analizy wyłania się kolejny zarzut, jaki można kierować wobec umieszczenia przedszkola w klasie szkolnej, Wywodzi się on z ustawy o prawie budowlanym oraz z przepisów dotyczących ochrony bezpieczeństwa i p.poż. Zgodnie z § 209 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. (Dz. U. z dnia 15 czerwca 2002 r.) obiekty takie jak przedszkola klasyfikowane są do kategorii zagrożenia ludzi. Obiekty szkolne z reguły wymogów tych nie spełniają.

Zaniżanie dotacji przez gminy a pomoc profesjonalnego pełnomocnika

Ewentualne błędy w uchwale o powołaniu nowego przedszkola publicznego nie otwierają automatycznie drogi do żądania dotacji według stawek z gminy sąsiedniej. Powinniśmy pamiętać, że uchwała rady gminy o powołaniu przedszkola publicznego będzie zakładała, że jest prawidłowa i musi być wyeliminowana z obrotu prawnego na drodze administracyjnej. Nie należy liczyć na to, że sąd powszechny rozstrzygający roszczenie o zaniżoną dotacje przez gminę będzie samodzielnie weryfikował taką uchwałę. Dopiero po przedstawieniu podstaw prawnych formułowanych zarzutów, będzie można przystąpić do dochodzenia roszczeń cywilnoprawnych. Warto skorzystać z pomocy kancelarii, która w takiej sytuacji wskaże prawidłowe kroki postępowania.

Jak gminy zaniżają dotację dla przedszkoli niepublicznych?
Ocena: 5/5
(głosy: 5)