Kolejna wygrana dla przedszkoli niepublicznych przed Sądem Najwyższym

Kolejna wygrana dla przedszkoli niepublicznych przed Sądem Najwyższym

W lipcu 2020 r. przed Sądem Najwyższym w Warszawie została wygrana przez należącą do Grupy Kapitałowej Auxilia S.A. kancelarię Lexbridge sprawa (V CSK 502/18), która dotyczyła dotacji dla przedszkoli niepublicznych.  Miło nam poinformować, że dnia 29 stycznia 2021 r. Sąd Najwyższy w sprawie V CSKP 2/21 ponownie uwzględnił skargę kasacyjną radcy prawnego Roberta Gałęskiego z należącej do Grupy Kapitałowej Auxilia S.A. kancelarii Lexbridge w sprawie o tzw. zaległe dotacje.

Sprawa dotyczyła charakteru roszczenia

Przypomnijmy, że w sprawie lipcowej chodziło o podstawę prawną roszczenia osoby prowadzącej niepubliczne przedszkole, w związku z zaniżeniem jej dotacji oświatowej przez gminę. Sąd Apelacyjny oddalił roszczenie argumentując, że organ prowadzący przedszkole może dochodzić jedynie odszkodowania i jedynie wówczas, gdy w miejsce zaniżonej dotacji wydatkował własne, prywatne środki – co musi udowodnić np. rachunkami. Sąd Najwyższy o ile przychylił się do odszkodowawczych podstaw odpowiedzialności gminy, o tyle zakwestionował pogląd, by szkodą były jedynie własne wydatki. W ocenie SN już samo nieuzyskanie dotacji jest źródłem szkody, zatem miernikiem szkody może być  kwota nieotrzymanej dotacji.

W styczniu 2021 r. przed Sądem Najwyższym rozpoznawana była skarga kasacyjna niepublicznego przedszkola od wyroku Sądu Apelacyjnego, który opierał się na tożsamej do wyżej opisanej argumentacji, że organ prowadzący przedszkole może dochodzić jedynie odszkodowania i jedynie wówczas, gdy w miejsce zaniżonej dotacji wydatkował własne, prywatne środki. Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną przygotowana przez Kancelarię i uchylił wyrok Sądu II instancji.

Wnioski

Kolejne orzeczenia Sądu Najwyższego wskazują, że wieloletnia, ukształtowana od już niemal 20 lat linia orzecznicza Sądu w aspekcie zaległych dotacji, pozostaje trwałą (z drobnymi modyfikacjami). Sąd Najwyższy konsekwentnie stoi na stanowisku, że zgodnie z podstawową zasadą państwa prawnego, każdemu należy oddać to, co mu się należy. Skoro organ prowadzący zrealizował zadanie własne gminy, zapewniał opiekę i edukację określonej liczbie dzieci, ma prawo oczekiwać pełnego, należnego mu świadczenia.

Co dalej?

Należy też postulować, by w świetle konsekwentnej postawy Sądu Najwyższego gminy mniej skupiały się na unikaniu za wszelką cenę uregulowania swych zobowiązań, a baczniej i z większą uwagą analizowały gotowość niepublicznych placówek oświatowych do ustępstw i ugodowego zakończenia sporu (przedszkola funkcjonując w określonych realiach społeczno – gospodarczych są na ogół skłonne do znalezienia kompromisowego rozwiązania, nie będąc zainteresowane finansową „dewastacją” gmin).

Warto w tym miejscu przytoczyć wnioski końcowe (niestety umykające gminom) płynące z rzeczowej analizy prawnej sporządzonej zresztą na zlecenie Związku Miast Polskich przez Kancelarię Dr Krystian Ziemski & Partners Kancelaria Prawna z Poznania, by poważnie rozważać zawieranie ugód z przedszkolami.

Kolejna wygrana dla przedszkoli niepublicznych przed Sądem Najwyższym
Ocena: 4.7/5
(głosy: 3)